|
O medytacji |
|
|
Celem medytacji jest dostąpienie boskiej łaski. Medytacja to po prostu bycie sobą i świadomość, kto to jest. To uzmysłowienie sobie, że jesteś na ścieżce bez względu na to czy ci się to podoba czy nie. Chodzi o ścieżkę, którą jest twoje życie. Jeżeli nie praktykujesz medytacji, to zapewne słysząc słowo MEDYTACJA wyobrażasz sobie od razu siedzenie w niewygodnej pozycji ze skrzyżowanymi nogami, z bólem pleców i rozbieganym umysłem. Nie jest to ani właściwy ani ekscytujący obraz medytacji. Wyjaśnia on natomiast, dlaczego wiele osób podchodzi do medytacji z rezerwą. Trudno się zresztą temu dziwić, bo opisom i doznań praktyk medytacyjnych często towarzyszą różnorodne dywagacje mistyczno-filozoficzne, które mogą odstraszyć racjonalistów. W tej sytuacji zaufanie wzbudzają te praktyki, których efekty zostały doświadczalnie zweryfikowanie i opisane przez naukę przy pomocy aparatury badawczej. W ten naukowy sposób najlepiej poznano bardzo popularną na świecie Medytację Transcendentalną (TM). Jest to jedna z najprostszych technik medytacyjnych, którą można praktykować w każdych warunkach i w każdym miejscu - w pociągu, w mieszkaniu, na wycieczce z doskonałym skutkiem. Dzisiaj nikt nie ma już wątpliwości, że regularne ćwiczenia medytacyjne są bardzo dobrą formą terapii i autopsychoterapii oraz higieny psychicznej. Stwierdzono też jednoznacznie, że medytując można wpływać pozytywnie na czynności fizjologiczne organizmu (np. zwalniać akcję serca) oraz że praktyka ta utrzymuje w jedności umysł, ciało i ducha. Jest wiele sposobów medytowania - na ten temat napisano tony literatury (szczególnie polecam świetną książkę Barry Longa), oferuje się niezliczoną ilość kursów i kaset audio. Dobrze jest znaleźć nauczyciela medytacji, któremu się ufa i zacząć praktykę pod jego kierunkiem. Można też zacząć samodzielnie. Po prostu raz lub dwa razy dziennie znajdź spokojne miejsce, usiądź wygodnie na krześle z wyprostowanymi plecami, lekko przymknij oczy, stopy ustaw równolegle a dłonie oprzyj o uda. Rozluźnij się, skup na sobie i wejdź w swoją ciszę na kilka minut. Możesz skupić się na oddechu, na powtarzaniu słowa-klucza np. zdrowie, miłość, szczęście lub mantry So-Ham. Cierpliwie obserwuj nadchodzące wyobrażenia, myśli, uczucia - nie walcz z nimi, nie próbuj usunąć ich ze świadomości, pozwól im płynąć jak strumień. Przypatruj się tym wewnętrznym doznaniom z pozycji świadka przez 20-30 minut. * * * Medytacja jest dla mnie modlitwą, głębokim kontaktem z Bogiem. Gdy dziecko wyrasta na dojrzałego człowieka odmawianie paciorka do Boga jako do brodatego starca staje się zbyt infantylne. Medytacja jako wewnętrzne wyciszenie się i nawiązanie kontaktu z własną duchowością, czyli z Bogiem w nas, pozwala dojrzeć, zrozumieć istotę swej duchowości i przez nią zbliżyć się do Boga i ludzi. Może na tyle zaabsorbowała cię praca w ogrodzie, czytanie książki, czy nawet robienie rozliczenia finansowego, że twój oddech stał się wolniejszy i cała twoja uwaga jest skierowana na to zadanie jak pantery czyhającej na swoją kolację! W tym stanie rozkwita twórczość, intuicja prowadzi do wielkich wglądów, włącza się naturalny system uzdrawiania w twoim ciele, ujawnia się cały nasz mentalny potencjał i czujemy się psychologicznie usatysfakcjonowani. Duchowa medytacja uświadamia nam boskość natury, nas i innych. Ja medytuję na wiele rożnych sposób, w zależności od moich wewnętrznych potrzeb:
* Zazen, praktyka w pozycji siedzącej jest esencją zen. To doświadczenie wewnętrzne zen, wywodzi się z tradycji pierwotnego buddyzmu, której istotą jest praktyka kontemplacji, powrót do nieruchomości i ciszy. Siedząc ze skrzyżowanymi nogami, plecami prostymi i Umysłem wolnym od jakichkolwiek poszukiwań, praktykujący w sposób naturalny odbije się w swoim własnym lustrze i może rozpoznać się takim jakim jest, bez osądzania. * * * Wierzę, że do TERAZ jest wiele dróg. Jedną z nich dla mnie jest delektowanie się z pełną uwagą i uważnością smakiem świeżego pączka wypełnionego dżemem różanym siedząc w kawiarni Bliklego na Nowym Świecie, inną patrzenie w bezruchu i ciszy w piękne brązowe oczy Dzielnego Serca. To też jest medytacja. Zawsze kiedy jesteśmy w pełni obecni - medytujemy, mówi dr Borysenko. Nasze największe wysiłki powinniśmy kierować do wewnątrz, gdyż jedynie to doprowadzić może do pokoju umysłu. Dzisiaj: Poczytaj, jeżeli chcesz wiedzieć więcej: Kasety audio: *** Medytacja Złote Zwierciadło Wiem, że tak naprawdę noszę w sobie wiele możliwości. Dlatego od dzisiaj zaczynam odkopywać i wykorzystywać drzemiące we mnie umiejętności i talenty. Wiele lat temu moja nauczycielka jogi nauczyła mnie bardzo specjalnej medytacji, którą praktykuję od lat. Wyobrażam sobie wielkie złote lustro rozmiarem obejmujące cały pokój w pięknie rzeźbionej złotej ramie. To jest moje lustro materializowania i urzeczywistniania. Wszystkie moje marzenia i pragnienia przeglądam najpierw w tym lustrze. W nim robię też mój codzienny rachunek sumienia. |